


| Dragon Hell
| |
| Autor: Luke
RPG Maker: 2000 Wersja: Pełna Gatunek: RPG Język: Polski Rozmiar: 25,9 MB Ocena: 4/10
Informacje dodatkowe: - Brak
|  | |
| DOWNLOAD | DYSKUSJA FORUM | |

Historia rozpoczyna się od klasycznego motywu wielkiej inwazji Mrocznych Rycerzy. Początek sugeruje, że to właśnie konflikt z nimi będzie osią fabularną gry. Zak - główny bohatera - staje w obronie swojego mistrza (Mistrza Chi), i próbuje go uratować. Różnica siły między Zakiem a Mrocznymi Rycerzami jest przeogromna, ale bohater mimo wszystko rusza mu na pomoc, by po chwili ponownie zostać skopanym przez przeciwnika. Bardzo dobrze działa tutaj klasyczny motyw RPG: bohater może dostać po pysku ile fabuła potrzebuje, ale zginąć jeszcze nie może. Sprawa nabiera dziwacznego wymiaru w momencie, gdy Zak budzi się w dziwnym miasteczku pokrytym wieczną zimą. Dowiadujemy się, że jego rodzinne miasto zostało zniszczone 200 lat temu. Mimo tego Zak zamierza kontynuować swoją misję.
Zatem mamy głównych złych - tajemniczą armię demonów i Mrocznych Rycerzy - po czym historia wykonuje nagły, 200-letni przeskok czasowy. Im więcej próbujemy zrozumieć, co właściwie się wydarzyło, tym więcej pytań pojawia się zamiast odpowiedzi. Jednym z największych problemów gry jest narracja. Akcja szybko podąża w kolejną stronę, a gracz zostaje zasypany wydarzeniami, których znaczenie nie zawsze jest jasne. Gra nie boi się dużych przeskoków czasowych, przy których fabuła cierpi chyba na jakiś syndrom Alzheimera.
Dobrym przykładem jest scena, w której:
Udajemy się do pewnego zamku i nagle oglądamy scenę, w której Mistrz Chi zostaje zabity przez tajemniczą postać. Chi mówi nam - idź na górę, spotkasz tam kogoś, kto wszystko ci wytłumaczy. Idziemy więc na górę. Spotkany tam bohater przedstawia się i gdy miał wyjaśniać - pojawiają się bandyci. Nasz informator bierze nogi za pas, twierdząc, że powiedział już wszystko, co miał powiedzieć. Problem w tym, że... powiedział praktycznie nic.
Po wydarzeniach związanych z pojmaniem bohatera historia wykonuje kolejny, tym razem czteroletni, skok czasowy. Zak kontynuuje swoją podróż już z wyraźnie określonym celem - zemstą za śmierć Mistrza Chi.
Zauważmy: co stało się z 200-letnim przeskokiem? Skąd nagle wziął się tam Mistrz Chi? Jak wydostał się z rąk demonów? Dlaczego nagle ginie z ręki zupełnie nieznanej postaci? I przede wszystkim - gdzie podziały się te demony?! Idź tam, a wszystkiego się dowiesz. Idziesz tam... i nadal niczego się nie dowiadujesz. Zamiast tego dostajesz kolejny skok czasowy. Owszem, pojawia się również wzmianka o dwóch światach, ale sposób przedstawienia tego wątku nie pomaga w zrozumieniu sytuacji.
I w sumie historia jest najmocniejszym punktem tej gry. Mimo że przypomina dziurawy ser, autor przygotował aż trzy epizody, zapewniające kilka ładnych godzin rozgrywki - i za to należy się pochwała. Niestety, poza fabułą reszta elementów wypada już znacznie słabiej. Wioski są przeważnie puste, a wiele domów pozostaje zamkniętych. NPC w większości są gburowaci (nie przeszkadzaj, wyjdź, zostaw mnie itd.), choć sporadycznie trafiają się postacie, które poproszą nas o wykonanie jakiegoś zadania pobocznego. Nie spodziewaj się również nowych broni czy wyposażenia w każdej kolejnej wiosce. Przez sporą część początku gry jedynym sposobem leczenia pozostaje odpoczynek w gospodzie - mikstur po prostu nie ma. Ba! Przez ponad godzinę gry nie napotkasz nawet skrzynek z przedmiotami. Za to losowych walk jest pod dostatkiem - potrafią pojawiać się co kilkadziesiąt kroków, a czasami nawet częściej.
A może chociaż oprawa audiowizualna? Niestety - również tutaj jest nierówno.Zastosowano tutaj mieszankę różnego rodzaju zasobów, grafik i poprawek, co było zresztą dość typowe dla gier tworzonych na RPG Makerze w tamtych latach. Problem w tym, że dziś taki miks jest już mocno widoczny i nie zawsze tworzy spójną całość. Wiele lokacji to proste, prostokątne labirynty... Niektóre mapy są wręcz puste, a część grafik wygląda bardzo słabo (szczególnie rzuca się w oczy las, gdzie została zastał jakoś dziwacznie skompresowany). Są jednak również lokacje wykonane poprawnie i całkiem przyjemnie - szczególnie niektóre miasteczka czy statki powietrzne. Warstwa muzyczna korzysta natomiast z utworów kojarzących się z serią Final Fantasy.
Pod względem technicznym również nie znajdziemy tutaj wielu niespodzianek. Jest podstawowy system walki, podstawowe menu i mechaniki znane z domyślnego RPG Makera. Krótko mówiąc - klasyczna RPG Makerowa produkcja.
Jest tutaj jednak system dnia i nocy - brzmi ciekawie, prawda? Niestety, jego wykonanie jest dość umowne. W praktyce sprowadza się głównie do zmiany barwy ekranu, która dodatkowo wpływa na występowanie losowych przeciwników. Nie wpływa natomiast na świat gry ani jego mieszkańców. Idziemy spać - jest ciemno. Wstajemy - nadal jest ciemno, a NPC stoją dokładnie w tych samych miejscach. Trochę bez sensu, ale może po prostu się czepiam.
Sumując:
Dragon Hell to jest typową, tradycyjną, grą RPG MAKER, która powstała w 2007 roku. Projekt korzysta z bardzo różnorodnego zestawu zasobów. Wiele rzeczy nie jest tutaj do końca logicznych czy sensownych - ale dla części graczy właśnie ten specyficzny urok starych produkcji RPG Makera może być zaletą. Projekt składa się z trzech epizodów i oferuje kilka godzin rozgrywki. Otrzymujemy więc trzy epizody, kilka godzin rozgrywki, dość chaotycznie przedstawioną fabułę, mało interesujące postacie, irytujące losowe walki, nierówną oprawę graficzną i sporą mieszankę zasobów (wśród nich znalazły się nawet niektóre mojego autorstwa - hura!)
Mieszane uczucia? Jak najbardziej.
Jeżeli nie szukasz ideału, lubisz stare produkcje RPG Makera, a wymienione wcześniej problemy nie są dla Ciebie przeszkodą, Dragon Hell może okazać się całkiem interesującą pozycją.
.png)
W poszukiwaniu ukrytego przejścia.
.png)
Piekelny smok atakuje.
.png)
Na okrencie.
.png)
Co to za dziwne anomalnie pogodowe na plaży?
Tekst: Reptile
email:
reptile@o2.pl