...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 34 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
Inne

- RPG Maker -
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
SimRPG95
RPG95

- Projekty -
Virtua Twierdza
Pogromca II

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Dragon Ball Nao
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Valhalla
Pokemon Crystal PBF
Tsukuru Archive
Pillars of Eternity POLSKA - największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce
Subiektywnie o Tekstowych Grach Fabularnych i nie tylko



Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


Nina Aquilla Legal Eagle

Autor: Ethan Fox

RPG Maker: MV
Wersja: Pełna
Gatunek: Przygodowa
Język: Angielski
Rozmiar: 219 MB
Ocena: 5/10

Informacje dodatkowe:
Brak

DOWNLOAD


Nina Aquila: Legal Eagle to hybryda przygodówki i visual novel w japońskim stylu, w której gracz wciela się w adwokata, Ninę Aquilę zmagającą się z wszelkiej maści zbrodniarzami. Gra jest hołdem dla serii Phoenix Wright.Tytułowa seria jest podzielona na epizody (w momencie, kiedy to piszę, w produkcji jest trzeci), a pierwszy jest wstępem, czy też właściwie tutorialem do niej.

Rozpoczniemy grę od pierwszej sprawy naszej bohaterki. Jej mentorka po krótce wyjaśni nam, na czym polega praca adwokata. Oskarżenie, jakim się zajmiemy, jest podpalenie budynku, w którym odbywała się halloweenowa impreza, a podejrzaną jest niejaka Meryl. Naturalnie Nina uzna ją za niezdolną do popełnienia takiej zbrodni i zacznie dokładnie przesłuchiwać świadków. Pierwszym jest Jackie, która natychmiast wyda się jej podejrzana (z resztą od jej pierwszych wypowiedzi bardzo oczywiste jest, kto kogo chce załatwić i dlaczego, co nie jest ani trochę porywające). Resztę przesłuchiwanych stanowią brodaty detektyw i wspólny znajomy dziewczyn, Travis. Po zakończeniu chapteru ujrzymy zapowiedzieć następnego oraz zachwalanego przez twórcę zwrotu akcji i długiego rozwinięcia. Całość jest raczej standardowa i nie porywa, sporo tu cliché, a humor, kiedy już go w końcu dostrzegłem, okazał się być dla mnie kompletnie nieśmieszny. Styl jest naprawdę kiczowaty i niczym się nie wyróżnia, zabrakło tu pomysłowości ze strony autora.

Cały pierwszy rozdział gry polega na analizowaniu zeznań świadków i przedstawianiu naszych obiekcji. Po kolei możemy po każdej wypowiedzi świadka wcisnąć przycisk Press, aby wyciągnąć z niego więcej informacji, przejrzeć zebrane przez nas przedmioty (z których część funkcjonuje jako dowody rzeczowe) lub zapisać grę. Kiedy świadek zezna już, Nina uzna, że coś w jego wersji zdarzeń się nie zgadza. Poddajemy ją wtedy tak zwanemu badaniu krzyżowemu, podczas którego musimy do odpowiedniej wiadomości przedstawić odpowiedni dowód rzeczowy wybrany z ekwipunku. Jeżeli będzie on właściwy, przejdziemy dalej, a jeżeli niewłaściwy, to Pani Sędzia odejmie nam jedną z czterech szans. Kiedy skończą się nam szanse, przegramy, ale to nie ma znaczenia, ponieważ w każdym momencie możemy zapisać grę i do tego zapisu powrócić, więc o żadnej trudności mowy nie ma, można się jedynie na chwilę zaciąć. W drugim rozdziale gry dostajemy możliwość poruszania się po mieście (jest też trójwymiarowa mapa całego świata gry wykorzystująca pluginy, za to plus), zwiedzenia paru miejsc zbrodni i zagrania w minigierki. Same w sobie sprawy sądowe nie są jednak wspaniałe, wciągające, ani wymagające.

Ścieżka dźwiękowa nie wpada, w ucho, jest to w większości muzyka z RTP. Efekty znajdują się na swoich miejscach i wypadają całkiem nieźle. Graficznie gra także nie prezentuje się najgorzej w standardach RPG Makera MV. Mapki nie są ani za puste, ani zbyt zapchane, w sam raz. Wystąpi na nich parę wręcz anomalicznych dekoracji i zakrzywień perspektywy, ale nic naprawdę tragicznego. Postacie zostały stworzone w generatorze i wyglądają naprawdę średnio, kicz wylewa się wręcz z ekranu. Gra działa dobrze na pełnym ekranie, co zdecydowanie jest zaletą i należy się za to plus dla oprawy graficznej. Posiada ładne, animowane menu główne. Ramki wiadomości niestety trochę ucierpiały, grafiki twarzy odstają. Za każdym razem, kiedy adwokat lub oskarżyciel, zgłoszą sprzeciw, ujrzymy bardzo ładne portrety, niczym na początku walki w jakiejś starej bijatyce. Tytuł może nie należy do tych, w których zakochaliby się puryści graficzni, ale nie jest zły.

Osobiście nie zostałem zachęcony tym wstępnym pierwszym rozdziałem do całej serii, pomimo obiecywanych minigierni rozwoju fabuły. Kicz i sztywna atmosfera lały się na mnie z ekranu. Gra prawdopodobnie staje się ciekawsza w dalszych częściach, jednak będące główną atrakcją sprawy sądowe są niezbyt porywające i szybko nudzą. Może komuś by się spodobało, ale ja serię tej gry uznaję za niewartą nabycia.

Grafika wyskakująca przy ''zgłaszaniu sprzeciwu'' ma przywodzić na myśli pojedynki ze starych gier.
Wysłuchiwanie wersji jednego ze świadków.
Prezentacji dowodów dokonujemy za pomocą wyboru przedmiotów z ekwipunku.
Przynajmniej niektóre rzeczy wyglądały całkiem dobrze, jak na przykład cutscenki.


Tekst: Versus
email: versus@int.pl