...: Strona :...
News
Archiwum
Redakcja
Chat ( 0 )
Forum
Księga Gości
Imprezy
Linki
Wymiana
Radio

- Download -
Programy
Gry
Zasoby
Music
Sound
Inne

- RPG Maker -
RPGMV
RPGVXAce
RPGVX
RPGXP
RPGME
SimRPG95
RPG95

- Projekty -
Virtua Twierdza
Pogromca II

- Krypta -
Kompendium
Scenariusze
Questy
Artykuły

...: Buttony :...
Dragon Ball Nao
M.U.G.E.N Samouczek
Pokemon Valhalla
Pokemon Crystal PBF
Tsukuru Archive
Pillars of Eternity POLSKA - największy portal Pillars of Eternity (Project Eternity)
Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce
Subiektywnie o Tekstowych Grach Fabularnych i nie tylko



Modules -  the greatest and ultimate place for every tracked-music sympathizer


Informacje || Problem z grami || Zgłoś nowe materiały
Download >> Gry


Operacja KaNapomelon Trzy

Autor: Ska'ciu

RPG Maker: ME
Wersja: Pełna
Gatunek: Action RPG
Język: Polski
Rozmiar: 80 MB
Ocena: 6/10

Informacje dodatkowe:
Gra nie wymaga RTP

DOWNLOAD


W 2014 recenzowałem dwie gry autorstwa Ska'cia w których mogliśmy wcielić się w Jankora - agenta ZSRR, i walczyć z kapitalistami, a wszystko to przedstawione w charakterystyczny dla autora sposób. W 2019 powstała kolejna, trzecia część którą postaram wam się przybliżyć w poniższej recenzji.

Od wydarzeń w poprzednich grach minęła kupa czasu, propaganda Pana Jawła Długiego i kokakola spowodowały zamieszki w krajach ludowych co doprowadziło do upadku ustroju. Władze ludowe jednak nie poddają się tak łatwo i żeby zatrzymać władzę w swoich rękach obsadzają agentów na najwyższych stanowiskach w nowo powstałych państwach. Nie udaje się to z PeeReLem która szybko dołącza do NATO i Europejskiej Unii Kapitalistów. Powoduje to zamieszki w sąsiedniej Ukruinie, gdzie protestujący domagają się pójścia w ślady za Polską. My jako gracze wcielamy się w prezydenta Ukruiny którym okazuje się dobrze nam znany agent Jankor. Tak oto zaczyna się walka o zachowanie resztek ludowego ustroju..., albo zemsta za spaloną ukochaną kanapą - zależy jak na to spojrzeć.

Sama gra to zbiór paru różnorodnych misji i minigier, przeplatana scenkami z humorystycznymi dialogami. Poziom humoru przypomina ten znany z filmów ZF Skurcz, czy animacji Walaszka, więc nie każdemu przypadnie do gustu. Ja akurat lubię ten styl więc dla mnie jest on ogromnym plusem, powiem wręcz, że jeśli wam nie odpowiada, to nie macie nawet co grać w Operacje, choć zawsze możecie spróbować, a nuż akurat się spodoba. Mamy tu więc sporo nawiązań do prawdziwych osób i zdarzeń jakie niedawno miały miejsce na Ukrainie, przedstawione w pokręcony i odpowiednio przeinaczony sposób. Gra też jest o wiele dłuższa niż obie poprzednie części razem wzięte - mi przejście zajęło coś około 3 godzin.

Może coś na temat samych misji i minigier. Te są różnorodne. Ogólnie cała gra opiera się na tym samym systemie walki co obie poprzednie, ale tak na prawdę po za paroma wyjątkami w ogóle nie musimy walczyć (co też polecam, zdrowie jest na wagę złota, w całej grze możemy się uleczyć tylko 3 razy, chyba że coś przegapiłem). Wspomnę tylko, że zazwyczaj polega on na klepaniu mord przeciwników pięściami (za pomocą spacji), sporadycznie dostajemy jakiś pistolet, którym po założeniu w ekwipunku możemy strzelać aż do wyczerpania amunicji. Jest też opcja zablokowania kierunku w którym patrzymy po przez wciśnięcie klawisza [SHIFT]. Pierwszym poważnym i trudnym zadaniem jest ucieczka prezydenta samochodem na lotnisko - jest to niby prosta minigra polegająca na unikaniu jadących samochodów i jednocześnie unikaniu przeciwników którzy nas gonią. Samochody przeciwników możemy też niszczyć po przez naprowadzanie ich i powodowanie zderzeń z innymi pojazdami. Całość jednak jest tak stworzona, że bez wypracowania sobie odpowiedniej strategii jest bardzo trudna do przejścia, i te kilka chwil które trwa pościg wydłużają się kolejnymi powtórkami. Jest to też jak się wydaje najtrudniejszy moment w całej grze, choć z drugiej strony świetnie przygotowuje na dalszą grę - po przejściu całości gdy próbowałem jeszcze raz przejść ten fragment, okazał się on sporo prostszy. Misje zazwyczaj polegają na unikaniu przeciwników (czasem można też z nimi walczyć, ale po co) i zazwyczaj rozniesieniu jakiś przedmiotów, zniszczeniu paru rzeczy, czy odnalezieniu czegoś konkretnego. Wszystkie są raczej proste i nawet element skradanki w jednej z nich nie stanowi jakiegoś większego wyzwania. W najciekawszej z misji musimy zakamuflowani w stroju psa sabotować Ukruińską bazę wojskową. Tutaj możemy decydować co chcemy zrobić i w jakiej kolejności, a wszystko to ma wpływ na powodzenie misji i to jaką rangę na jej końcu otrzymamy. Polecam podejść do niej parę razy, bo jest tu trochę rozgałęzień które prowadzą do wielu zabawnych sytuacji, ale niekoniecznie dla nas dobrych. Wartym wspomnienia też jest końcowa walka, w której wyjątkowo wcielamy się w prezydenta Rosji Inputa i walczymy z Janem Korbenem Miską. Sama walka nie jest najtrudniejsza ponieważ Input posiada pewną specjalną umiejętność (aktywowaną klawiszem 0) która sprawia, że możemy po prostu unikać wroga i czekać aż załaduje nam się pasek. Sam Korben też ma swoje specjalne zdolności, więc jak będziemy chcieli zrobić sobie wyzwanie i pokonać go tradycyjnie (jest taka możliwość) to nie będzie to łatwe zadanie. Zresztą i tak polecam choć raz przerżnąć w tej walce - odblokowuje to złe zakończenie, którego znajomość ułatwia zrozumienie tego dobrego. Ogólnie polecam też zapisywać grę, po pierwsze w celu po prostu szybkiego powrotu do danego momentu po przegraniu, a po drugie żeby odkryć parę alternatywnych zdarzeń które czasami występują w zależności od naszych działań.

Graficznie gra to standardowe chipsety i charsety jakie można spotkać w innych grach tego autora (i w poprzednich częściach), są proste i robią klimat. Muzycznie jest podobnie - wykorzystane są utwory które od razu przywodzą na myśl klimaty związane z ZSRR i komunizmem. Tu jest tak jak można by się tego spodziewać i jest to bardzo dobre.

Co do błędów - to o dziwo jest ich niewiele, a te co są nie wpływają zbytnio na przyjemność grania. Gdzieś tam był błąd w blokowaniu, czasem pasek zdrowia nie znikał, czasem w minigierkach coś nie tak pykło i nie wydarzyło się to co powinno (przenikające samochody w pościgu), ale nic takiego co by uniemożliwiało grę - słowem jest bardzo dobrze, jak na Ska'cia to wręcz rewelacyjnie. Jednak jest jeden dość poważny błąd. Jak wyżej wspomniałem, na końcu gry mamy okazję wcielić się w prezydenta Inputa, jednak poziom zdrowia nadal zostaje nam Jankora. Jest tym bardziej uciążliwe, że gdy jesteśmy Inputem mamy zablokowany dostęp do menu, więc nawet jak została nam jakaś kiełbasa to i tak nie możemy jej zjeść. Polecam więc przy ostatniej walce z Korbenem (na takim placu) jeszcze gdy jesteśmy w skórze Jankora uleczyć się (i zapisać), po czym dopiero z nim walczyć. Jako iż w tej walce mamy pistolet to jest dość łatwo uniknąć obrażeń, nawet gdy nam się skończy amunicja to nie trzeba dużo się boksować by to wygrać.

I to by było chyba na tyle, ogólnie polecam bardzo całą trylogię. W grę niby można grać bez znajomości poprzednich odsłon, ale tak na prawdę całość jest w tym samym klimacie i szkoda by było ich nie ograć. Ta część jest zdecydowania najdłuższa, najbardziej dopracowana i najlepsza, ale żeby docenić w wszystko w pełni, po prostu ograjcie wszystko. Poprzedniczkom wystawiłem ocenę 5/10, tu bawiłem się równie dobrze, ale poziom napracowania i dopieszczenia wszystkiego sprawia, że tej części ocena skacze o oczko wyżej. Byle więcej takich gier!


No, no i sru przez okno.

Pościg - najcięższa chwila w grze.
Smalec z psa? Ciekawe jak by to smakowało.
O nie, araby mnie biją!


Tekst: Dragon Kamillo
email: k.maciejewski@poczta.onet.pl